poniedziałek, 25 maja 2015

2min:True Love I


               Taemin siedział od dobrych kilku godzin na zimnej ławce, przyszedł tu zaraz po tym jak wywalili go z dworca. Sam nie wiedział dlaczego właśnie jego musiał spotkać taki los.. Rodzice wywalili go z domu, powodem było to, że Taemin był gejem. Miał dość ukrywania się, więc któregoś dnia po prostu postanowił przedstawić swojego chłopaka rodzicom. Niestety obydwoje stwierdzili, że to choroba, że trzeba to leczyć, więc Taemin miał wybór: zostaje w domu i "leczy" się z homoseksualizmu, albo wynosi się z niego na zawsze. Myślał, że jak powie to wszystko swojemu chłopakowi, ten go zrozumie, weźmie do siebie. Ale tego samego dnia dowiedział się, że Yunho ma kogoś innego. Wziął wszystkie swoje oszczędności i wyleciał do Anglii. Zawsze chciał tutaj zamieszkać, ale nie spodziewał się, że już pierwszego dnia ktoś okradnie go ze wszystkich pieniędzy. Dlatego właśnie siedział teraz cały zapłakany i zmarznięty. Nie wiedział kiedy, zamknął oczy, musiał odpocząć.



 Minho wracał właśnie z pracy, sam nie wiedział co podkusiło go iść na pieszo, jakby nie mógł wsadzić dupy w samochód, teraz nie musiałby marznąć i moknąć.Pogoda była okropna, jak to na Anglię przystało. Przechodził właśnie koło parku, kiedy zauważył na ławce młodego chłopaka. Na pierwszy rzut oka można było pomylić go z dziewczyną, był tak delikatny. Zatrzymał się i rozejrzał dookoła, ani grama żywej duszy, z powrotem spojrzał na chłopaka, nie mógł go tak tutaj zostawić. Szybko pobiegł do niego, pierwszym co zrobił było sprawdzenie pulsu, na szczęście oddychał. Po chwili namysłu wziął go na ręce i skierował się w stronę swojego domu. Znalazł się tam po około piętnastu minutach był na miejscu. Położył delikatnie chłopaka na kanapie i szybko rozebrał go z mokrych ubrań, a ubrał w swoje, czyste i suche. Przykrył go delikatnie kocem i wyszedł sam się wysuszyć i przebrać. Kiedy wrócił zauważył, że chłopak niepewnie się rozgląda, a następnie spogląda na niego. 
-G-gdzie ja jestem...- wychrypiał. Uroczo-pomyślał Minho i podszedł do chłopaka.

         

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz