sobota, 20 czerwca 2015
2min: True Love II
-Wszystko w porządku?- zapytał klękając naprzeciwko Taemina.
- Jestem Choi Minho, znalazłem cię, chyba zemdlałeś..- wyjaśnił po chwili widząc zdezorientowanie w oczach chłopaka.
- Dziękuję, myślę, że powinienem już iść, bardzo panu dziękuję- ukłonił się delikatnie.
- Najpierw coś zjemy, ok? Wyglądasz jakbyś nie jadł od tygodni. Później cię odprowadzę.
- Nie ma takiej potrzeby, naprawdę wolałbym wrócić..- ale Minho uparł się i po chwili ciągnął młodszego za rękę do kuchni.
-Mogą być tosty? Nie mam zbyt wiele w lodówce- Taemin delikatnie pokiwał głową na zgodę. Trochę się bał, nie znał tego mężczyzny, ale kiedy tak nad tym myślał, doszedł do wniosku, że gdyby chciał mu coś zrobić, już dawno by to zrobił. Z drugiej strony był mu ogromnie wdzięczny, gdyby nie on, moknął by tam.
Minho wstawił też wodę na herbatę i usiadł przy stole naprzeciw Tae.
-Jak ci na imię? - przez to wszystko nawet go o to nie zapytał.
-Taemin- odparł po prostu i spuścił wzrok na swoje nogi.
-Co to za ubrania?- zapytał przerażony Czy on mnie rozbierał?! pomyślał rozgoryczony, ale kiedy przyszło mu do głowy, że starszy widział go bez ubrań, zarumienił się obficie, i z powrotem spuścił głowę.
- Aa, tak. Przebrałem cię, mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe, nie chciałem, żebyś był chory. Chociaż wydaję mi się, że masz gorączkę, masz straszne wypieki.- powiedział wstając od stołu i przygotowując posiłek razem z herbatą.
-Smacznego- położył talerz przed Taeminem i sam zaczął zajadać swoją porcję.
-Dziękuję- odpowiedział tylko i ze smakiem zaczął pałaszować podany mu posiłek. Nie jadł od dobrych kilku dni, miał wielkie szczęście, że Minho się nim zaopiekował. Zastanawiało go, kim w ogóle był człowiek siedzący przed nim, wyglądał na młodego. Może studiował? Nie wiedział, a wstyd było mu zapytać. Minho skończył jeść i widząc, że Taemin również, pozbierał talerze oraz szklanki i wstawił je do zmywarki.
-Bardzo panu dziękuję, powinienem iść- ukłonił się delikatnie do odwróconego tyłem Minho.
-Jaki znowu 'pan'? Nie jestem aż taki stary- zaśmiał się cicho.
- Poczekaj, odprowadzę cię- już miał się odwrócić by iść po jakieś kurtki dla ich dwojga, jednak młodszy szybko go zatrzymał łapiąc za rękę.
-Nie musisz, hyung. Poradzę sobie- uśmiechnął się nieśmiało. Schlebiało mu to, jak Minho o niego dbał.
-Ależ nie ma mowy, nawet ze mną nie dyskutuj, idę z tobą- ponownie chciał się odwrócić, kiedy Taemin się odezwał.
- N-nie, hyung. Bo... ja nawet nie wiem gdzie iść, nie mam domu- ostatnie słowa wyszeptał zwieszając głowę na dół. Minho podszedł do Tae kładąc rękę na jego ramieniu, aby te podniósł głowę. Kiedy chłopak to zrobił Minho kontynuował.
- Zostaniesz na noc, jutro coś wymyślimy, nawet nie próbuj dyskutować! I tak cię nie wypuszczę, młody- puścił mu oko i widząc zmieszaną twarz Taemina potargał mu włosy i ruszył do salonu. Wyjął z komody ręcznik, który po chwili wręczył młodszemu.
-Jest już późno, masz, zaraz przyniosę jeszcze jakieś ubrania, chodź za mną- oboje ruszyli na piętro. Taemin przez cały czas się nie odzywał, jak się okazało, i tak nie miał nic do powiedzenia. Trochę bawiło go zachowanie starszego, dzięki czemu jego humor znacznie się polepszył. Znaleźli się w łazience, gdzie Minho napuścił wody do wanny i na chwilę wyszedł po chwili przynosząc czyste ubrania dla Taemina.
- Wszystko już masz, jak skończysz przyjdź do salonu- poinformował młodszego i wyszedł z łazienki by pościelić sobie w salonie. Gdy skończył położył się na kanapie zamykając oczy, to był dla niego ciężki dzień. Nie wiedział kiedy zasnął.
Taemin całą kąpiel zastanawiał się, czy aby na pewno nic mu nie grozi, gdyby mógł, już dawno by zwiał, ale niby gdzie by się udał? Z powrotem na dworzec, albo ławkę w parku? Żałosne-pomyślał i wyszedł z wanny by dokładnie wytrzeć chude ciało a następnie ubrać je w za duże ubrania Minho. Pachną tak przyjemnie przemknęło przez jego głowę, jednak zaraz wygonił takie myśli ze swojej głowy i wyszedł z łazienki kierując się tam, gdzie starszy mu kazał. Zastał go śpiącego na kanapie, głupio było mu go budzić, widać było, że chłopak był zmęczony, ale co innego mógł zrobić. Podszedł do Minho delikatnie potrząsając jego ramieniem.
-Hyung..- szepnął, lecz nie widział efektów. Potrząsnął więc mocniej, tak ze Minho poderwał się z kanapy jak oparzony. Taemin zaśmiał się na ten widok.
-Łazienka wolna, dziękuję. Rozumiem, że to tutaj mam spać?- zapytał grzecznie patrząc prosto w oczy starszego, które swoją drogą uważał za niezwykle głębokie i seksowne.
-Nie nie, ja śpię tutaj, ty śpisz u mnie w sypialni- mruknał przeciągając się. Taemin przygryzł wargę mierząc Minho wzrokiem, kiedy się przeciągał jego koszulka podniosła się, ukazując kawałek brzucha.
- Idziemy młody, muszę jeszcze się wykąpać- powiedział Minho udając, że nie zauważył jak Tae mu się przygląda. Obydwoje ruszyli na piętro, tam Minho pokazał mu gdzie śpi i wyszedł z pokoju gasząc za sobą światło.
-Jakbyś czegoś potrzebował to będę w salonie!- krzyknął jeszcze i zniknął za drzwiami łazienki. Ciężki dzień pomyślał wychodząc już spod prysznica, szybko się ubrał i chwilę później leżał zasypiając na jakże 'wygodnej' kanapie.
Taemin w tym czasie kręcił się na łóżku, za nic nie mógł usnąć. Normalnie nie powinien mieć z tym problemu, był bardzo zmęczony, nie rozumiał w tamtym momencie sam siebie. Kiedy stwierdził, że nie może dłużej tak bezczynnie leżeć, bo oszaleje, wyszedł z pokoju i pokierował się do salonu. Zdziwił go widok Minho leżącego na podłodze. Czyżby podłoga była wygodniejsza od kanapy?- zaśmiał się w myślach i podszedł do starszego. Przez chwilę zastanawiał się, jak mu pomóc. Przecież nie mógł przespać całej nocy na podłodze.
-Minho hyung..- szturchnął starszego, aby się obudził.
Poczuł lekkie szturchanie.
- Czego chcesz?- warknął niemiło, na co Taemin skulił nogi.
-Hyung, spadłeś z kanapy...- szepnął niepewny. Do tej pory Minho cały czas się uśmiechał, był miły, ani razu na niego nie nakrzyczał, ani nie warknął.
-Hmm? Aaa, dzięki, młody- uśmiechnął się z powrotem kładąc się na tej piekielnej kanapie.
-Taemin? Czemu nie śpisz?- prawdą było, że Minho miał wspaniały refleks.
-Szybki jesteś, Hyung- zaśmiał się cicho. Normalnie nie pozwoliłby sobie na takie żarty, ale przy Minho wszystko było inne, czuł się po prostu swobodnie.
- Nie wiem, hyung. Po prostu nie mogę- odparł zgodnie z prawdą.
-Ile masz lat?- zapytał niespodziewanie, na co Taemin się zdziwił. Co do tego miał jego wiek?
-17- odpowiedział pewnie patrząc na starszego, który w tym momencie miał zamknięte oczy. Wtedy właśnie zauważył, jak bardzo Minho jest przystojny. Przygryzł wargę, co było u niego typowe, kiedy widział coś, w jego mniemaniu, pociągającego.
- Ok..chodź ze mną- starszy poderwał się z kanapy kierując się do swojego pokoju. Popchnął młodszego na łóżko siadając na fotelu obok.
Taemin'owi zrobiło się gorąco, przez moment myślał, że starszy się na niego rzuci. Co nie byłoby takie złe Wyrzucił jednak z głowy te myśli. To niedorzeczne, znał go zaledwie parę godzin!
-Co będziesz robił, hyung?- zapytał w końcu.
-Posiedzę tu aż uśniesz- wyjaśnił sięgając po jakąś opasłą książke. Tae czuł się głupio, nie dość, ze zajmował jego sypialnię, to jeszcze nie dawał mu spać. Szybko zawinął się w kołdrę i próbował zasnąć, co dość szybko mu się udało, bo już po 10 minutach śnił o niekoniecznie przyjemnych rzeczach. Minho widząc, ze młodszy usnął odłożył książkę i nachylił się nad nim by poprawić kołdrę pod jego szyją. Wygląda tak uroczo.- przeszło przez jego myśl. Nie wiedział dlaczego, ale czuł wielką potrzebę zaopiekowania się tym dzieciakiem. Usiadł z powrotem na fotelu wpatrując się w twarz młodszego. Nie wiedząc kiedy, usnął.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Hej! Bardzo podoba mi się to opowiadanie. Błędów nie wyłapałam, ale dosyć kiepska w tym jestem :-P. Dawno nic tu nie było mam nadzieję że szybko coś zostanie dodane, a najlepiej to nowy rozdział xD.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i weny życzę~Caleum
Hej :D Cieszę się, że Ci się podoba <3 Wyjechałam na parę tygodni na wakacje, ale rozdział w połowie gotowy więc za niedługo na pewno się pojawi <3
Usuń